Kursy i rekolekcje

ŚWIADECTWA

 KURS NOWE ŻYCIE

27 luty – 01 marzec 2015

Ostrów Wielkopolski

 

Na tym kursie otrzymałam znak, że powinnam bardziej otworzyć swoje serce na Boga.

Julita, lat 17

 

Od Boga ponownie otrzymałem pokój i radość w sercu, czego mi bardzo brakowało przez stres. Dowiedziałem się również, że sam siebie nie zbawię, że tylko Jezus mi to może dać.

Szymon, lat 17

 

Na tym kursie Duch Święty pomógł mi stanąć w prawdzie o mnie samej. Bóg uwolnił mnie z mojego więzienia, w którym byłam uwięziona, dał mi poznać, że On uwalnia mnie, daje mi Nowe Życie. On jest ze mną.

Emila, lat 55

 

Otrzymałem zapewnienie, że Bóg mnie kocha, jest moim Zbawicielem, jedynym Panem, najlepszym moim Mistrzem.

Stanisław, lat 70

 

Otrzymałam pokój serca, dar łez, płomienną miłość oraz uleczenie zranionego serca.

Dorota, lat 42

 

Od Boga otrzymałam umocnienie w wierze, pogłębienie wiary, rozwianie – wytłumaczenie trudnych, zawiłych splątań. Bóg pokazał mi to w sposób dla mnie bardziej  zrozumiały.

Barbara, lat 59

 

Otrzymałam radość, pokój, niezwykłe dotknięcie Ducha Świętego. Nadzieję na Nowe Życie w Panu.

Ania, 56 lat

 

Otrzymałam chrzest w Duchu Świętym. WOW!

Joanna, lat 53

 

Otrzymałam od Boga dar posługiwania na Jego chwałę. Radość w sercu.

Marta

 

Otrzymałam zapewnienie od Boga, że jestem Jego dzieckiem i to dzieckiem umiłowanym. Uwierzyłam, że z Jezusem mogę wszystko!

Bożena

 

Ponownie uświadomiono mnie, że Jezus ma być pierwszy w moim życiu. Otrzymałam przymnożenie wiary, miłości, radości, pokoju.

Lonia

 

Zrozumiałam, że Boga nie muszę się bać, bo On mnie kocha.

Stanisława

 

Kurs EMAUS  07 – 09. 03. 2014 Ostrów Wielkopolski

 

Kurs pokazał mi siłę i moc Słowa Bożego, które mówiło do każdego z nas osobno i wszystkich razem przez wszystkie dni kursu. Przeżyłam niezwykły czas, na nowo, po raz kolejny pojednania się z Bogiem. Jezus oddalił całą moją gorycz, która we mnie tkwiła i wypełnił ją słodkim miodem. Słowo napełniło mnie pokojem i spełniło wszystkie pragnienia mego serca, nawet te, o które nie prosiłam. Chwała Panu za to!

Kasia   

 

Doświadczyłem spotkania Jezusa parokrotnie podczas tego kursu w sposób prosty i autentyczny, ale chwytający za serce. Bóg działa przez Waszą posługę i osoba, która pragnie bliskości Jezusa, na pewno tego doświadczy. Bardzo konkretne i przekonujące głoszenie, dynamiki, ogółem warto i każdemu będę polecał. Chwała Panu!

Robert

 

 

Podczas kursu Pan spełnił pragnienie mojego serca. Jezus zasiał w nim ziarno, które zaczęło kiełkować. Poznałam, jak wielka jest moc Słowa Bożego, zaczęłam odkrywać, czym jest Słowo Boże i co czyni w sercu.

Krystyna

 

 

 

Warsztaty tańca "Przez modlitwę tańcem do uzdrowienia" prowadzone przez zespół Mocni w Duchu 01.03.2014 w Ostrowie Wielkopolskim

Warsztaty tańca są wg mnie rewelacyjne. Pomagają otworzyć się na siebie, swoje ciało i na drugiego człowieka, odkrywać talenty swoje i innych, dziękować za nie Bogu. Dają dużo energii, radości, a jednocześnie uczą akceptowania słabości swoich i ludzi obok, a w ten sposób budowania prawdziwej wspólnoty. Nie do przecenienia okazują się pomysły, które można wykorzystać we wspólnocie, na rekolekcjach, w szkole.

Osobiście bardzo ważne dla mnie było przygotowanie do Eucharystii, co pomogło ją przeżywać. Bóg znowu mnie zaskoczył tym, jak bardzo Słowo Boże z dnia pasuje do tego, co się dzieje, co przeżywam. Po raz kolejny, o czym Bóg przekonuje mnie ostatnio w różnych okolicznościach i przez bardzo ciekawe znaki, uderzyło mnie to, że zaniedbanie wyrządza największe szkody, że naprawdę odwrotnością miłości nie tyle jest nienawiść, ile obojętność, że to jest poważny grzech, a tak często nie zauważam go w swoim postępowaniu. Poruszyło mnie też to, jak ważna jest moja tożsamość i integralność na wszystkich poziomach życia.

 Sylwia

 

 

Trudno jest zatrzymać dla siebie to, co Pan Bóg czyni w naszych sercach i w naszym życiu. Pan Bóg jest hojny w swoich darach. Chciałyśmy razem złożyć świadectwo z przeżytych warsztatów muzycznych zorganizowanych przez ks. Dominika Wodniczaka w kościele pw. Św. Antoniego w Ostrowie Wlkp.

W „trzy” przyjechałyśmy na te warsztaty i to po raz pierwszy, bardzo nieśmiałe i trochę wystraszone. Chodzimy na spotkania Odnowy w Duchu Świętym w naszej parafii w Rozdrażewie, może od 2 lat należymy do tej wspólnoty. Czasami na takich spotkaniach służył śpiewem i gitarą Darek, on też posługuje w młodzieżowej diakonii muzycznej „Wodoloty”. I to Darek poprosił parę pań i utworzył diakonię muzyczną dorosłych, abyśmy mogły wielbić Pana śpiewem na naszych spotkaniach modlitewnych. I posługujemy na wieczornej Mszy Świętej, za pozwoleniem i wsparciem naszego ks. Proboszcza, kanonika Sławomira Siewkowskiego.  To dopiero początki. Śpiewamy tak,  jak umiemy, ale mamy pragnienie śpiewać ładnie dla naszego Pana. Dlatego dzięki też Darkowi, który nas namówił, żebyśmy pojechały do Ostrowa na warsztaty prowadzone przez „Mocnych w Duchu” z Łodzi. Spotkałyśmy wspaniałe dziewczyny, które zarażały radością, otwartością, dodawały odwagi i otuchy, mówiąc, że wszyscy jesteśmy ważni dla naszego Pana. I że mamy dobre głosy.

Od ćwiczeń i uśmiechów bolała twarz, ale to był słodki ból, który wlewał radość w nasze serca. Czułyśmy się ważne i potrzebne. Pan dał nam dar, który musimy rozwijać. Dziewczyny, które prowadziły warsztaty, otoczyły nas miłością, serdecznością i fachową wiedzą, słuchałyśmy z uwagą i skupieniem. Wiemy, że dużo pracy przed nami i dużo ćwiczeń. Mamy jednak ogromne pragnienie śpiewać na chwałę Pana i uczyć się właśnie na takich warsztatach. Bo widzimy, że wiek nie przeszkadza w pełnieniu takiej służby. Dlatego dziękujemy Panu Bogu za waszą służbę, duże SERCA i ten czas, który z Wami spędziłyśmy. Dałyście nam wiele radości i nadziei, tej Bożej nadziei na lepszy, ładniejszy śpiew.

Później na warsztatach dołączyła nasza Małgosia, też przyjechała po raz pierwszy. I ma pragnienie, aby przyjechać do Was do Łodzi, taka jest szczęśliwa.

Chwała Panu za ten czas i za Was. Pozdrawiamy w Panu naszym Jezusie Chrystusie.

Jola, Renata, Iwona, Małgosia

 

 

 

Kurs ANIMACJI MODLITWY CHARYZMATYCZNEJ  23 – 25. 08. 2013 Ostrów Wielkopolski

Na kursie otrzymałam od Boga doświadczenie piękna modlitwy uwielbienia i jej mocy w otwieraniu na Pana. Otrzymałam informację, wiedzę, które utwierdziły mnie, że moja wspólnota zmierza w dobrym kierunku, podążając drogą modlitwy, która jest powszechna w Kościele. Po raz kolejny doświadczyłam miłości Boga i Jego troski o mnie. Otworzyły się moje oczy na to, jakimi charyzmatami mogę służyć w mojej wspólnocie i w ewangelizacji, zobaczyłam, że dotychczasowe uchylanie się od posługi nie służy uwielbieniu Chrystusa, a On sam uzdalnia do działania – do służby.

Martyna, 22 lata.

 

Na kursie otrzymałam umocnienie do prowadzenia modlitwy w mojej wspólnocie. Poza tym przekonałam się, jak owocne jest czytanie na głos Pisma Św. podczas modlitwy osobistej. Zrozumiałam, że prowadzenie modlitwy jest odpowiedzialnym zadaniem, które ożywia wspólnotę. Jeszcze bardziej doceniłam prowadzących modlitwę w mojej wspólnocie.

Monika, 22 lata

 

 

Kurs EMAUS  24 – 26. 05. 2013 Ostrów Wielkopolski

Podczas tego kursu mocno doświadczyłam obecności Boga w Jego Słowie. Jezus rozpalił moje serce miłością do swojego słowa. Szczególnie dotknął mnie tym słowem podczas sobotniej modlitwy wstawienniczej, gdzie dał mi konkretne wskazówki jak żyć Jego Słowem każdego dnia. Chwała Tobie Panie za owoce jakie w moim życiu przyniesie ten kurs.

Na nowo odkryłam moc Słowa Bożego i nauczyłam się słuchać tego co przez nie mówi do mnie mój Pan. W czasie trwania kursu przejrzałam się w Bożym Słowie jak w lustrze i zrozumiałam, że nie ma w moim życiu takiej sytuacji, na którą Słowo nie mogłoby mi odpowiedzieć i doradzić, wesprzeć czy poprowadzić.
Kurs prowadzony był bardzo dobrze. Ekipa współpracowała ze sobą i wspierała się wzajemnie. Konferencje głoszone były w sposób jasny, konkretny i zrozumiały. Prowadzący byli też dostępni dla uczestników jeśli była taka potrzeba.
Dobrze że jesteście!

Daria
 

 

Przez udział w tym kursie bardziej mogę zbliżyć się do Boga, wierzę, że zawsze mi pomoże. Również przekonuje się że tylko On mnie prowadzi w życiu i będę mogła spotkać się z nim w niebie z radością i czystym sumieniem.

Podczas kursu odkryłam, że Pismo Święte na co dzień będzie mi służyć radą i pomocą w trudnych chwilach. Słowo jest dla mnie bardzo ważne. Zawsze mogę do niego powracać. Nauczyłam się większej wiary w to co dotychczas nie bardzo wierzyłam.

Danuta


 
Pan przemówił konkretnym słowem „ Idź nie ustawaj w drodze, nie ustawaj w tym co robisz”. Wiem, że to słowo skierowane było również do mnie. Nie powinienem zawracać z drogi, która idę. Wiem, że poza modlitwą słowem, poza lekturą słowa powinienem też aktywniej głosić je.
Przekonałem się, że więcej czasu powinienem przeznaczać na lekturę Pisma Świętego, że w Nim mogę (powinienem) szukać pomocy w „ problemach” dnia codziennego.

Kazimierz

 

 

KURS NOWE ŻYCIE w dniach 22 – 24 lutego 2013 r. w Dobrzycy.

 

Podczas trzydniowego pobytu na kursie czułam ciepło, takie ciepło rodzinne. Choć nie znałam tu większości ludzi, to czułam, jakby byli oni moja rodziną. Wiem, że między nami był Pan Bóg. W drugim dniu kursu mocno zastanawiałam się, dlaczego Bóg obdarza mnie tak wspaniałymi łaskami, dlaczego daje mi tyle miłości za te wszystkie gwoździe, którymi są moje grzechy. On mnie miłuje, nie umiem ogarnąć Jego przeogromnej miłości. Miałam okazję doświadczyć wylania Ducha Świętego, co było dla mnie ogromnym przeżyciem, nie myślałam wtedy o niczym, słyszałam tylko powtarzane ciągle moje imię.

Idąc na ten kurs zresztą cały czas tak myślę, że Pan Bóg mnie do siebie wzywa, że On czegoś ode mnie chce, On chce, żebym była bliżej Niego. Podczas kursu Pan Bóg dał mi do zrozumienia, że pomimo wszystkich moich upadków, grzechów przede wszystkim tych, co mam w głowie, On mnie bardzo kocha, miłuje, jestem Jego córką, a On jest moim Ojcem – ukochanym  Ojcem. Po wylaniu Ducha Świętego, siedząc w ławce dziękowałam za Ducha i – nie wiem czemu – ale przypomniały mi się wtedy obrazy, w których moje życie było zagrożone i zdałam sobie sprawę, że wtedy zawsze był przy mnie Jezus, mój Pan i Zbawiciel, który zawsze mnie ochraniał.

Po Kursie Nowe Życie pragnę być bliżej mojego Pana, więcej się modlić do Niego, powierzać Mu swoje sprawy, a przede wszystkim dziękować Mu za to, że zawsze jest przy mnie. Wiem, że kocha mnie, tak mocno jak nikt inny. Nie boję się już, wiem ze jest ze mną mój Pan.

 Uczestniczka

 

 

Kurs Nowe Życie powoduje, że człowiek na nowo odkrywa Boga. Choć możesz być blisko Niego, to tutaj uświadomisz sobie, że to, co do tej pory przeżywałeś, nie było prawdziwą miłością ku Bogu. Na kursie naprawdę odkrywasz „Nowe Życie”, nowa drogę ku wieczności, jest to ten sam kierunek – ku niebu, ale w innej perspektywie. Perspektywą dojścia do wieczności jest wspólnota.  Człowiek powinien podążać ku Bogu we wspólnocie, nie samemu (gdyż sam może zbłądzić), a we wspólnocie ma zawsze pomocną dłoń. Mimo że Bóg kocha każdego swoją ojcowską miłością, troszczy się o każdego człowieka, to jednak nikt nie może pozostać sam ze sobą. Niezbędna jest pomoc drugiej osoby, która jest w stanie wskazać kierunek, kierunek do domu Ojca. Polecam wszystkim przeżycie takiego kursu, jest to naprawdę odnowa życia, odnowa perspektywy patrzenia na naszą drogę życia. Sposób prowadzenia, opieki duchowej i wszelkich materiałów do przeżywania głębokiej miłości Bożej nie pozostawia żadnych złudzeń: „Bóg nas kocha, kocha każdego człowieka”. Dziękuję wszystkim animatorom za tą wspólnotę modlitewną, w jedności siła.

Rafał

 

 

Od 25 lat pozostawałem bez Boga …dość długo…  Na kursie szczególnie mocno odczułem „dotknięcie” Ducha Świętego w pełnym wymiarze… do tej pory z czymś takim się nie spotkałem. Uświadomiłem sobie jak ważny jestem dla Boga i ile dobrego czyni On w moim życiu. Odkryłem, że łaska Jezusa jest niezmierzona i w jednej chwili może uzdrowić duszę, serce i ciało – nie można przestać wierzyć, że to, co się dzieje, jest świadectwem miłości Boga.

Kurs świetnie zorganizowany i poprowadzony – proste scenki i aranżacje trafiają każdemu (jak sądzę) do przekonania. Wykłady każdego z prowadzących doskonale „mówią” o kwestiach, których dotyczyły. Kapłani to również „I liga”. Moja ocena kursu wg starej skali ocen na 5+. Bez zastrzeżeń.

Wojciech B.

 

 

Zobaczyłam Boga w drugim człowieku. Był tak blisko, choć nie od razu Go zobaczyłam. Wszystkie konferencje, wszystko to, co robiliśmy, przeżywaliśmy było wręcz namacalnym dowodem Boskiej miłości.

Bóg ma dla mnie najwspanialszy plan. Nic w życiu nie dzieje się bez powodu, nie ma przypadków. Tak właśnie odczuwam to, co tutaj poznałam. Nauczyłam się wierzyć Bogu i trwać w swej wierze. Pokazano mi, że wiara to rodzaj samokontroli – teoria połączona z praktyką. Żeby wypełniać Słowa Boga, trzeba tymi słowami żyć. Przekonanie, ze Bóg mnie kocha, przychodziło bardzo ciężko, nawet teraz nie jestem w stanie jej do końca pojąć, myślę, że jest to wciąż niemożliwe – tak wielka jest to miłość.

Malwina W.

 

 

Obecność Boga doświadczyłam przez niesamowity spokój w sercu. Świadomość tego, że Bóg mnie kocha, że jestem bezpieczna. Było to tak piękne uczucie, że żadne słowa nie są w stanie   tak do końca to opisać.

Odkryłam, że Bóg mnie kocha, nigdy nie przestanie. Jestem dla Niego najważniejsza i już niczego nie muszę się bać. Teraz wiem, że ważne jest również wybaczanie innym, nawet największych krzywd. Wiem, że to będzie trudne. Ale wiem, że Bóg mi pomoże, nigdy nie zostawi mnie z tym samej.

Praca ekipy jest wspaniała. Widać, że wkładają w to całe serce. Ich optymizm udziela się, myślę we wszystkim. Jak dotąd, kurs Nowe Życie, jest najlepszym, co mnie w życiu spotkało.

 Uczestniczka

 

 

Obecności Pana Boga na kursie Nowe Życie doświadczyła poprzez obecność drugiego człowieka i słowa, które dane mi usłyszeć. Pan dotknął mojego serca podczas modlitwy o przebaczenie i z prośbą o wylanie darów Ducha Świętego. Usłyszałam, że mam być wierna Chrystusowi, że tej wierności mam dochować. Łzy, które pojawiły się podczas kursu, były łzami bólu, niespełnionych nadziei, ale także oczyszczenia.

Odkryłam, że dla Pana Boga nie ma nic niemożliwego, że On podnosi mnie, uzdrawia, pociesza, działa, że to co dzieje się tu i teraz, a nie zakończyło się dwa tysiące lat temu. Bez Pana moje życie pozbawione zostałoby sensu. On nie złamie nadłamanej trzciny, nie zagasi knotka o nikłym płomieniu. On mnie podnosi z moich słabości. Kocha mnie jak nikt inny. Miłość góry przenosi. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia.

Ekipa prowadząca była zgrana. Wszyscy ze sobą współpracowali. Najbardziej poruszyły mnie świadectwa.

Znakomita, a nawet świetna organizacyjna! Brawo dla całej ekipy!

Justyna M. Inowrocław

 

 

 

KURS NOWE ŻYCIE w dniach 08 – 10 lutego 2013 r. w Wambierzycach.

 

Co Bóg zrobił dla mnie na Kursie Nowe Życie?

Obudził we mnie pragnienie powrotu do prawdziwej przyjaźni z Bogiem, do nieustannego otwierania się na Niego, do codziennego „chodzenia z Jezusem pod rękę”. Bóg poruszył moje serce do pragnienia wspólnoty wiary – najpierw w rodzinie, potem we wspólnocie, w której jestem… Przypomniał mi, że jestem CÓRKĄ KRÓLA!

Aneta

 

Bóg upomniał się o mnie, upomniał się o moje życie, pracę , rodzinę, plany. Dał doświadczyć owej pierwotnej miłości, która płonęła przy pierwszym przyjęciu Go jako Pana i Zbawiciela. Bardzo realnie dotknął mojej osoby, zabrał oskarżenia, a dał wolność i pewność swojej opieki i MIŁOŚCI.

Małgorzata

 

Bóg pozwolił mi na nowo doświadczyć Jego miłości , poczułem się znowu jak BOŻE DZIECKO. Zrozumiałem, że nie ma takich ograniczeń w moim życiu, których Bóg nie byłby  w stanie pokonać, pod warunkiem, że ja tego będę chciał i będę Boga do tego zapraszał.

Krzysztof 

 

Duch Święty napełnił mnie pokojem i miłością. Bóg przypominał mi się  jako ten, który żywy i obecny działał w moim życiu i przeze mnie, dawno temu, a działo się to we wspólnocie. Pragnienie wspólnoty, podświadomie upominające się przez te lata- ujawniło się. Ono przerodziło się w decyzję o odnalezieniu wspólnoty. Bóg przypomniał mi o mnie – że mam prawo troszczyć się o siebie i prosić dla siebie.

Magda        

 

Pokazał mi na nowo , że Pan Bóg kocha mnie mimo moich słabości, że nie odrzuca mnie od siebie. Zapewnił o swojej miłości. Ukazał jak wielką moc ma Duch Święty, jak często zapominam o Jego działaniu na co dzień. Uzmysłowił jak bardzo  ja sama odrzucam, odtrącam się od Boga, myśląc, że nie zasłużyłam na Miłość Pana Boga w poczuciu, że ciągle ranię Pana Boga.

Agnieszka

 

Odkryłem na nowo DAR wspólnoty! Bóg pokonał  „Goliata”, który odbierał mi radość życia!

Staszek

 

Doświadczyłem miłości Boga, który otworzył mnie na moc Ducha Świętego. Na nowo zawierzyłem swoją posługę Jezusowi. Doznałem małego uzdrowienia słuchu? 

Adam

 

Kurs był dla mnie kolejnym doświadczeniem przeżycia kerygmatu i czasem otwarcia się na głos Boga. Chciałem lepiej poznać metody ewangelizacji. Jezus zaśpiewał do mnie z krzyża:

„Ofiaruję Tobie Marku mój, całe życie Me,

Cały jestem twój, aż na wieki.

Oto moje serce, przecież wiesz

tyś miłością Mą jedyną jest”

Zdałem sobie sprawę, że przecież wiem…. Królestwo Boże jest jak ziarenko gorczycy.

Marek

 

Odnowiło się i poukładało to, co wiem, czego kiedyś doświadczyłem!  Bóg napełnił mnie pokojem, przekonał, że nie jestem sam, zapewnił o swojej miłości.

Bogusław

 

Bóg uświadomił, żebym w pełni Mu zaufała. Pokonywała wszelkie trudności, ułomności, które mnie ograniczają w pełnym oddaniu.

Alicja

 

Bóg przybliżył mnie do Słowa Bożego i głębszego jego zgłębiania. Uzmysłowił mi, że byłem daleko od Eucharystii tj. za mało korzystałem z tego daru.

Andrzej

 

Kurs był wspaniałym doświadczeniem bliskości Boga, który dal mi ten czas i tych ludzi (wspólnotę). Oderwałem się od spraw codziennych, które przytłaczały mnie przed przyjazdem na ten kurs. Całkowicie zaufałem Bogu  i solidnie przyłożyłem się do wysłuchania wszystkich konferencji. Świadectwa pokazały mi również , że Bóg działa w moim życiu przez Ducha Świętego, a raczej, że ja pozwalam działać Duchowi Świętemu. Angażowałem całą swoją wolę, aby ten czas jak najlepiej  wykorzystać. Nie zmarnowałem tego czasu! Chwała Panu!

Józef N.

 

Kurs jest dla mnie wielkim, pozytywnym doświadczeniem bliskości Boga w moim codziennym życiu. Bóg pokazał mi źródło mojego lęku, skąd się bierze i dlaczego tak jest. Nie zdawałam sobie sprawy, że dołujące mnie sytuacje, są w moim życiu dlatego, że sama siebie poniżałam, oskarżałam, wracałam do tego każdego dnia. Bóg dotknął tej sprawy. Ukazał mi także, że za bardzo liczyłam na moje siły, a za mało zwracałam się do Niego w modlitwie. Teraz już wiem, ze mam pytać Jezusa; co chce, abym Mu uczyniła? Ten kurs był dla mnie, pierwszym, tak głębokim doświadczeniem Boga. Wiem, że mam napełnia się każdego dnia mocą Ducha Świętego i wylewać Go na innych. Wierzę, że teraz Jezus będzie w każdej dziedzinie mojego życia. Nawet jak upadam i tak jak Piotr w jeziorze, to sam Jezus podaje mi rękę. JEZU UFAM TOBIE!!!

Beata

 

Na kursie Bóg dał mi nadzieję, że przede mną jest wspaniała przyszłość, bo Bóg mnie kocha! Otrzymałem pokój serca. Wyciszyły się wszystkie moje lęki, obawy związane z codziennym życiem, pracą, ale też duchowym rozwojem. Widząc, że „wy” podczas tej ewangelizacji, też mieliście „duszę na ramieniu” ( widziałem wasze drżące ręce, słyszałem łamiący się glos) uświadomiłem sobie, że nie muszę być doskonały, by być „Głosem Boga” w moim środowisku. Doświadczyłem, że modlitwa nie musi być nurząca, choć były momenty gdy ogarniała mnie senność.

Zbyszek

 

Oddalam życie jeszcze raz Jezusowi, ale nie tylko słowami , lecz sercem. Jezus uzdrowił mnie z choroby górnych dróg oddechowych ( przyjechałam z jeszcze nie doleczoną  tchawicą), ale dał mi też inną dolegliwość – ból brzucha i krzyża i pozwolił mi przeżywać te rekolekcje w pełni. Pokazał, że to co boli, to tylko ciało, najważniejszy jest DUCH. Uzdrowił moją duszę w sakramencie pokuty i dał słowo „ Nie bój się – tylko wierz”. Dotknął swoją Miłością – podczas wspólnych modlitw i modlitwy wstawienniczej. Uwolnił od lęku o wszystko i braku przebaczenia. W tym też pomogła mi Maryja ( tu zakończyłam nowennę do Matki Bożej rozwiązującej więzy). Dziękuję Jej za to. Dziś zaczynam NOWE ŻYCIE Z JEZUSEM – chcę, pragnę, by to On naprawdę kierował moim życiem w każdym calu, w każdej chwili. ON JEST KRÓLEM  NA TRONIE!

Iwona

 

To kolejny etap mojego Nowego Życia: coś w rodzaju: miałam jedną nogę, a teraz mam dwie a dodatkowo dostałam ręce i serce, czego się nie spodziewałam. Bóg zaskakuje, daje Ci wiele, więcej i najwięcej-tylko nie mogę bać się oczekiwać, prosić i brać, a później – rozdawać.

Pan Jezus jest moim Panem Królem, moim Pasterzem.
Jego laska i kij są dla mnie znakiem opieki, troski, uwagi, miłości, panowania, walki oraz zwycięstwa.    
… bez lęku i trwogi służyć Mu będę po wszystkie dni mojego życia!
Za Jego łaskę! Amen.
Violetta Głasek
 
 
Na tym kursie po raz kolejny uświadomiłam sobie, że jestem „kimś” ważnym dla Boga.(według Niego)
 
Magdalena
 
 
Pan Bóg pomógł mi nie tylko poznać moje złe strony, ale również przyznać się do tego, stanąć w prawdzie. A najważniejsze wiem że Bóg mnie kocha, że jestem Jego dzieckiem. Zabrał mi lęk i smutek. Proszę o modlitwę i zapewniam o pamięci w modlitwie. Wielkie Bóg zapłać!

Bożena
 
                     
Bóg pokazał mi że mam słuchać Jego i Jego prosić o światło w podejmowaniu decyzji. Sprawił, że poznałam nowych ludzi, pokazał mi że jestem dla Niego wartościowym człowiekiem.

Anna
 
 
Bóg pokazał, że mnie zna i widzi. Uwolnił od zniewolenia które ciągnęło się za mną latami, a tu usłyszałem i poczułem, że Bóg chce mi to zabrać. W czasie modlitwy dostałem słowo, które pokazało kierunek dalszego szukania mocy
Ducha. Bóg chce bym szedł w głąb.
Gabriel
 
 
Bóg na nowo pozwolił mi doświadczyć swojej Miłości.
„Pozwól się Bogu kochać”
 
s. Immaculata
 
 
Bóg uświadomił mi, że całe życie muszę się nawracać. To nie jest jednorazowy akt, codziennie schodzę z Bożej drogi i codziennie muszę uczyć się na nią powracać. Zrozumiałam, że Bóg raduje się z mojego powodu.
 
Aneta Radecka
 
 
 Bóg uświadomił mi po raz kolejny, że droga którą wybrałam jest drogą właściwą. Dał mi odczuć, że jest cały czas przy mnie. Miłość Jego do mnie do swojej córuni jest wielka, nie do opisania. Wzywa mnie do kroczenia drogą  ewangelizacji. 
 
Jola
 
 
 Bóg przypomniał o sobie, o swojej opiece. Dał mi siły do dalszego głoszenia Jego Miłości w szkole, w domu i środowisku lokalnym.
 
R.
 
 
 Nie lękam się, wiem, że Bóg będzie ze mną i wskazuje mi właściwą drogę.              
 
Elżbieta
 
 
Odwrócenie mojego dotychczasowego myślenia, zobaczenie jak płytko traktuję kontakt z Jezusem. Zaufanie, ufność Jezusowi we wszystkim co się dzieje we mnie i wokół mnie. Zdjęcie ogromnego ciężaru, troski o przyszłość z powodu zawalenia się dotychczasowego życia. (małżeństwo-kryzys ogromny) Świadomość wielkości i mocy modlitwy, oddania tego Jezusowi.
 
Grażyna
 
 
Od dłuższego czasu dręczyły mnie grzechy z przeszłości. Nosiłam się z zamiarem spowiedzi generalnej, ale brakowało mi odwagi. Kiedy już zbliżałam się do konfesjonału nie mogłam wydobyć głosu. Ta nerwowość powoli rozlewała się na całe moje życie, raniłam najbliższych. Na tym kursie potrafiłam otworzyć się wreszcie przed spowiednikiem i wyznać po raz drugi swoje grzechy, które bardzo, bardzo mi ciążyły. To było tak niesamowite, że nawet nie poczułam lęku kiedy zaczęłam spowiedź. Ja dosłownie rozpoczynam nowe życie! Dzięki Ci Panie.
 
Iwona Sz.
 
 
Pan Bóg pozwolił mi uwolnić się od żalu, gniewu i złości, która była we mnie. Pokazał drugiego człowieka w którym nie szukałam porównań; lepszy-gorszy i nie oceniam. Ale najważniejsze co Bóg zrobił to tak naprawdę przyszedł do mnie, przytulił i ogarnął mnie całą. Po tym dotyku czułam się jakbym była wolna i naprawdę szczęśliwa. Dziękuję Ci Panie.
 
Magdalena Szewczyk
 
 
Moje serce było targane emocjami; żalem i złością do osób które mnie skrzywdziły, krzywdzą. Wiele razy prosiłam Boga aby pomógł mi wybaczyć. Po spowiedzi było lepiej, ale emocje wciąż powracały do mnie. Największy żal miałam do księdza, że on powinien dawać przykład, a potraktował mnie jak śmiecia podejmując z dyrektorem decyzję, że mnie zwolni z pracy. Żale do teściowej, brak zrozumienia przez męża, wewnętrznie byłam rozdarta i nie mogłam sobie z tym poradzić.
Poprosiłam o modlitwę wstawienniczą, bo to mnie męczyło. Po tej modlitwie poczułam jakiś spokój w sercu, który był dla mnie wielką radością. Modlitwa o dary Ducha Świętego też wprowadziła mnie w błogi spokój. Potrzebna jest modlitwa innych w mojej intencji wtedy spływają dary, łatwiej pewne sprawy wymodlić.
 
Bożena
         
 

                                  

KURS NOWE ŻYCIE w dniach 24 – 26 lutego 2012r. w Ostrowie Wlkp.


Po uczestnictwie w Kursie Nowe Życie organizowanym przez Szkołę Nowej Ewangelizacji Św. Rodziny w Ostrowie Wlkp. byłem szczęśliwy z powodu tego, co się we mnie dokonało. Jednak do domu wracałem z pewnym niepokojem. Miałem świadomość spotkania z moją rodziną bliższą i dalszą, w tym    z osobą niewierzącą. Spodziewałem się dziwnych – „chorych” pytań i drwin. I faktycznie, na powitanie usłyszałem: „Tak długo modliłeś się?” oraz: „Co ci dał ten cały dzień w kościele?” Ponadto usłyszałem wiadomość o śmierci krewnego, którego lubiliśmy, a o którego zgonie nie poinformowano nas.

Wierzę, że od tego momentu Duch Św. kierował moim umysłem i słowami. Na powyższe pytania odpowiedziałem pytaniem: „Co czujecie po usłyszeniu wiadomości o tej śmierci?” Usłyszałem wulgaryzmy, narzekania na krewnych, którzy nie powiadomili nas o pogrzebie. Wreszcie stwierdzenie: „jaki to wszystko ma sens?”.

            Wówczas wyznałem: „Efektem mojego uczestnictwa w kursie jest między innymi pokój, pomimo informacji o śmierci bliskiej osoby. Owocem działania Ducha Świętego jest również umiejętność wybaczania. Nie czuję żalu do nikogo, również do Ciebie, choć próbujesz się ze mnie naigrywać.”

            Odpowiedź krewniaka brzmiała: „Jeżeli potrafisz ludziom wybaczyć takie sytuacje, jeżeli rzeczywiście czujesz pokój, to naprawdę ci zazdroszczę”. Nie cieszy mnie ta deklarowana „zazdrość”, ale chwila zadumy człowieka, która kiedyś może zaowocować wiarą. Dziś wiem, że jeżeli swym życiem dowiodę wiary w Jezusa Chrystusa, to również niewierzący ludzie będą mogli doświadczyć Bożej miłości.

Jestem wdzięczny Panu, że w wyniku tego kursu, po raz pierwszy w życiu zdobyłem się na świadectwo, bo wcześniej się bałem. Mam nadzieję, że nigdy nie zabraknie mi odwagi w wyznawaniu wiary w Niego i głoszeniu Jego Ewangelii.

                                                                                                                               Kazimierz

 

 

Na tym kursie doświadczyłam obecności Boga poprzez zamyślenie, śpiew, adorację ciszę, spokój wewnętrzny. Poczułam się jak bezradne dziecko, zobaczyłam jak daleko i jednocześnie blisko jest Bóg w moim życiu. Przypomniałam sobie i na nowo uświadomiłam, że Bóg kocha mnie i zawsze czeka na mnie.

Bardzo dobrze jest oderwać się od naszej codzienności, aby wniknąć w swoje życie i zobaczyć je w perspektywie Bożej miłości.

                                                                                                                             Uczestniczka

 

 

Bóg pozwolił zobaczyć mi, że jest obok mnie i na nowo odkryć, że jestem bardzo ważna dla Niego. W sercu moim doznała spokoju i zrozumiałam, że to nie ja kieruję moim życiem, ale Bóg i oddałam mu całą siebie.

                                                                                                                             Halina, lat 49

 

 

Doznałam obecności Boga poprzez spokój, głębszą wiarę i usłyszałam Jego słowa „pomogę Ci” (które w pierwszych momentach uznałam za złudzenie). Teraz po analizie tego już wiem, że to nie złudzenie. Uwierzyłam, że nie jestem sama w moim bardzo skomplikowanym życiu.  Jest ze mną On – Jezus  i On właśnie jest moją podporą, opoką.

Kurs daje niesamowite przeżycie i nie biorąc udziału w kursie nie ma możliwości tak dogłębnego przeżywania.

                                                                                                                             Uczestniczka, lat 54

 

 

Niesamowite przeżycie, doświadczenie… ciężko wyrazić słowami; nigdy wcześniej nie czułam takiej bliskości Pana Boga… bardzo osobiste doświadczenie. Odkryłam Pana Boga „na nowo”. Całkowicie zmieniłam sposób myślenia. Skierowałam swoje życie na inne „tory”.

                                                                                                                             Paulina, 33 lata

 

 

KURS NOWE ŻYCIE w dniach 15 – 17 września 2011r. w Kaliszu.

 

                Wiele razy wyznawałem, że Jezus jest Panem. Wielokrotnie również doświadczyłem Jego miłości. Ale zawsze powracałem do grzechu do mojej krainy ciemności. Tym razem jest inaczej. Całe moje serce, całą duszę i ciało oddaję w ręce Boga, który mnie kocha najbardziej, inaczej od innych stworzeń. Wiem, że czas zweryfikuje te doświadczenia. Ale wiem też, że „ja” cały zostałem dotknięty Jego miłością! Już nie mogę być obojętnym, nie chcę.! (...)   Bogu dziękuję, że dał mi sposobność do uczestnictwa w tym czasie kursu.

                                                                                                                             Michał

 

                               Na początku, uczciwie przyznaję, myślałem, że rekolekcje Nowe Życie to strata czasu, zachłyśnięcie się nowinkami, które nie maja znaczenia. Czas zrewidował jednak moja postawę. Mocno doświadczyłem Bożej Miłości już pierwszego dnia kursu, wpatrując się w obraz Ojca przygarniającego z troską i stanowczością syna marnotrawnego. (..) Doświadczyłem czegoś szczególnego - modlitwa przeniknęła najbardziej skryte zakamarki mojego życia. Obecnie to ciągle dla mnie zbyt trudne, by o tym pisać, ale z głębokim przekonaniem mogę stwierdzić, że ten kurs ma sens.

                                                                                                                             Uczestnik

 

KURS NOWE ŻYCIE w dniach 18 – 20 marca 2011r. w Dobrzycy.

               

                Przyjeżdżając na ten kurs cierpiałam z powodu nieakceptowania przez ojca moich wyborów. Nigdy nie łączyły nas relacje pełne miłości. Jednak teraz coraz częściej brakuje mi ojca, Jego opieki, czułości i świadomości, że poważnie mnie kocha. Nigdy nie doznałam miłości z Jego strony.  Na tym kursie po raz pierwszy doświadczyłam, że jestem prawdziwie kochana. Poczułam, że Bóg jest moim ojcem, że mnie kocha, akceptuje taką, jaką jestem.

                Pierwszy raz od bardzo dawna poczułam się bezpieczna. W moim sercu zagościła radość. Radość dziecka. Chcę, by On mnie prowadził. Chcę czuć, że nie jestem sama. Proszę Go również o to, by uzdrowił moje relacje z moim tatą. Bardzo go kocham. Wiem, że mój brak pokory i lęk uniemożliwia w pełni działać Jezusowi w moim życiu. Ale wiem, że on mnie kocha miłością, którą najbardziej potrzebuję.

                                                                                                                             Uczestniczka, lat 18

 

                Pan dał mi wielkie umocnienie w powołaniu. Dał przekonanie, że nad wszystkim czuwa i zarówno mnie jak i moich bliskich, ma w swoich rękach. Nie musze się bać. Duch Święty umocnił mnie dając obietnicę prowadzenia, obdarowywania mądrością i odwagą. Chwała Panu!

                Odkryłam fakt bycia wyjątkową oraz to, że Jego serce jest tak pojemne, że KAŻDY jest wyjątkowy i KAŻDEGO może obdarować swoją MIŁOŚCIĄ.

                                                                                                                             Justyna, lat 38

               

Zostałam obdarowana pokojem serca. Na nowo poddałam się bliskości Jezusa - temu, że można być blisko Niego bez słów, w milczeniu, skupieniu na Jego obecność.

                Nauczyłam się większej otwartości na innych, zaakceptowania tego, że jesteśmy różni, ale nie musimy się tego bać. Odkryłam osobiście, dla siebie siłę, która płynie ze wspólnoty.

                                                                                                                             Łucja, lat 40

 

                Odkryłam jak ważna jestem dla Boga, że bardzo mnie kocha. Mówił mi, że nie mam się lękać. Odkryłam, że bardzo istotne jest należenie do wspólnoty. Myślę, że najważniejszą rzeczą, której się nauczyłam to MIŁOŚĆ Boża. Wiem, że bardzo mnie kocha - tak, że oddał swe życie, bym mogła żyć wiecznie, JEZUS ZBAWICIEL!

                                                                                                                             Ewa, lat 16

 

KURS NOWE ŻYCIE w dniach 18 – 20 lutego 2011r. w Dobrzycy.

 

Ten kurs był dla mnie naprawdę czymś wyjątkowym, mimo wielu, niby podobnych wyjazdów, tutaj doświadczyłem czegoś naprawdę niewiarygodnego, trudnego do opisania.

Dziękuję Ci, Panie za każdego człowieka, od którego czułem ogromne ciepło i miłość, która koiła ból mego serca; za głosicieli świadectw, które uzbroiły mnie w siłę; za duszpasterzy i siostrę, od których nauczyłem się i poczułem to, jak ważny dla mnie jest drugi człowiek. Dziękuję Ci, Panie za to wszystko i proszę Cię byś trzymał mnie za rękę i prowadził każdego dnia w radości wśród mych braci i sióstr. Amen. Chwała Panu! Dziękuję!

                                                                                                              Krzysztof, lat 17

 

KURS NOWE ŻYCIE w dniach 11 – 13 lutego 2011r. w Dobrzycy.

 

                Podczas modlitwy dotknęły mnie słowa spontanicznie wypowiadane przez ludzi Było to w czasie modlitwy wstawienniczej o Ducha Świętego.

                Na nowo odkryłam Boga i Jego miłość. Zrozumiałam, że jest ktoś, kto kocha mnie zawsze i bezwarunkowo. Nauczyłam się jeszcze lepiej korzystać z darów Ducha Świętego.

                                                                                                                             Sara : )

               

 

Obecności Boga doświadczyła podczas modlitwy wstawienniczej. Kurs pomógł mi zrozumieć, że Bóg mnie kocha, troszczy się o mnie i zależy mu na moim szczęściu. Nauczyłam się jak dobrze się modlić, jak pozbyć się grzechu. Nie zamieniłabym tego czasu na żaden inny. Dziękuje całej ekipie za ten miło spędzony czas. Jestem szczęśliwa, że mogłam uczestniczyć w tym kursie. Chciałabym wziąć udział w następnym etapie formacji : )

                                                                                                                             Magdalena

 

KURS NOWE ŻYCIE w dniach 7 – 9 września 2010r. w Kaliszu

 

                Drugi raz w życiu przeżywałem swoistą Pięćdziesiątnicę, osobiste, dojrzałe „Bierzmowanie”. Duch Święty napełnił całą moją osobę. Odkryłem Boga poprzez i w drugich osobach. Jestem przekonany, że to, co przeżyłem, czego doświadczyłem – obecności Boga nie będzie tylko krótkim uniesieniem ale będzie promieniować na całe moje życie.

                W pełni odkryłem i zrozumiałem, że tylko Jezus jest moją jedyną Drogą, Prawdą i Życiem, Bóg jest i będzie Panem i Królem mojego życia. To Jemu powierzam moje kapłańskie powołanie. Uświadomiłem sobie, że dziś bardziej potrzeba świadków niż nauczycieli, a nauczycieli, o tyle, o ile są prawdziwymi świadkami Dobrej Nowiny.

                                                                                                                             Adam , lat 28

 

                Nowej obecności Boga doświadczyłem dzięki modlitwom wylania Ducha Świętego, kiedy to modliły się nade mną osoby i dzięki tej modlitwie Bóg dał mi odczuć Jego obecność i pozostawił mi Słowo tylko dla mnie.

                Podczas tego kursu odkryłem, że Bóg Ojciec mnie kocha oraz nauczyłem się tworzyć wspólnotę, w której Bóg działa przez braci.

                                                                                                                             Damian, lat 20

 

                Jestem osobą niepełnosprawną i mam wielkie dolegliwości zdrowotne. Po modlitwie na kursie poczułem w sposób wyjątkowy jak Bóg zdejmuje ze mnie wszelkie troski i doświadczyłem wielkiej harmonii i pokoju.

                               Odkryłem jak wielka jest miłość Boga. Myślałem, że kiedy grzeszę, to Bóg odwraca się ode mnie, a jest wręcz odwrotnie. Tam gdzie pojawia się grzech, tam też wzmaga się Jego łaska.           

                                                                                                                             Adam, lat 21

 

Po przyjściu do seminarium byłem pełen obaw i wątpliwości czy aby na pewno dobrze zrobiłem, czy podjąłem dobrą decyzję.  Rozpoczynając kurs nie byłem zbytnio do niego przekonany, wątpiłem, że Bóg coś do mnie powie, jakoś mnie doświadczy. Jednocześnie cały czas prosiłem Pana, żeby dał mi jakiś znak na potwierdzenie, że dobrze zrobiłem wstępując do seminarium. Kiedy podczas adoracji poprosiłem kleryków o modlitwę wstawienniczą w pewnym momencie kleryk Przemek powiedział „… znałeś ucisk i ubóstwo – ale ty jesteś bogaty… Przestań się lękać tego co będziesz cierpiał…” Ap.2,8-11. W tym momencie łzy napłynęły mi do oczu i wiedziałem, że to Pan mówi do mnie, żebym się nie bał. Dał mi znak, że podjąłem dobrą decyzje.

                               Do tej pory myślałem, że gdy zgrzeszę to Pan Bóg oddala się ode mnie. Na kursie przekonałem się, że jest zupełnie odwrotnie. Kiedy grzeszę, Bóg jest jeszcze bliżej mnie albowiem gdzie wzmógł się grzech tam jeszcze obficiej rozlała się łaska.

                                                                                                                             Kleryk , lat 19

 

                Doświadczyłem obecności Bożej wręcz normalnie w Osobie Ducha Świętego. Od dłuższego czasu żyłem w ciągłym niepokoju i lęku. Tęskniłem za dzieciństwem, za życiem jako dziecko Boże. Podczas modlitwy wstawienniczej otrzymałem łaskę wewnętrznego pokoju. Chwała Panu.

                Odkryłem na nowo, że Bóg mówi do człowieka przez Słowo Pismo Św. Ten kurs zachęcił mnie do głębszego poznania Bożej Mądrości zapisanej na kartach Biblii.

                                                                                                                             Uczestnik, lat 19

 

KURS NOWE ŻYCIE w dniach 30 kwietnia – 2 maja 2010r. w Dobrzycy.

 

Czuję niesamowity, wszechobejmujący mnie uścisk Pana Boga.+) Przybyłam tu z przeświadczeniem, że jestem nikim. Dziś wiem kim jestem!!! JESTEM DZIEDZICEM BOŻYM, A BÓG KOCHA MNIE TAK MOCNO, ŻE AŻ MI BRAK TCHU! CHWAŁA MU ZA TO! I NIECH NIGDY NIE USTANIE… TO CUDOWNE UCZUCIE!!! JESTEM OGROMNIE WDZIĘCZNA, ZA WSZYSTKICH CZŁONKÓW I ORGANIZATORÓW TEGO KURSU, NIECH BÓG WAM BLOGOSŁAWI ŁASKAMI! DZIĘKI WASZEJ POMOCY ODNALAZLAM SWOJĄ DROGĘ, JEST NIĄ JEZUS, MÓJ ZBAWICIEL.

                                                                                                                             Magdalena, lat 33